czwartek, 25 września 2014

Co się nie podoba wieśniakom na weselu?

W ostatnią sobotę byłam zaproszona do kuzynki na wesele. Jest to już moje któreś z kolei przyjęcie i za każdym razem znajdzie się gros osób poszkodowanych przez los i nie potrafiących się cieszyć z niczego. Co najmniej jakby sami wszystko organizowali, albo ktoś kazał doglądać im porządku z miną srającego kota. Rozumiem, że gusta mamy różne i nie każdy jest przyzwyczajony do zabawy, ale odrobina  dobrego wychowania zobowiązuje. 

Kto był na jakimkolwiek weselu, ten wie, że można je opisać za pomocą "Corridy" zespołu Farben Lehre. Jest zabawa, głośno radośnie w akompaniamencie muzyki biesiadnej maści wszelakiej. Do tego suto zakrapiane gorzałką i te uginające się od jedzenia stoły. Oto pokaz prawdziwej słowiańskiej gościnności. Może jestem dziwna, ale najbardziej podobają mi się tradycyjne polskie wesela, chociaż byłam też na takich nowoczesnych, odbywających się w drogich lokalach, rodem z amerykańskiej komedii romantycznej. Tyle, że dla mnie to jedno wielkie nieporozumienie, ale wiadomo, wesele to święto nowożeńców i to oni zaplanowali, żeby było jak najpiękniej. Zawsze się znajdą jakieś buce, którym nic się nie podoba.

1. Obiad

Jedzenie nie takie, nie tak podane, w ogóle to rosół jest niemodny i tłusty. Rozumiem cię, bo mi też nie wszystko i nie zawsze smakuje. Każdy nieco inne przyzwyczajenia (również do smaku wynosi z domu), ale komentowanie tego jest co najmniej nie na miejscu. Pamiętajcie, że wesele przygotowali dla was Młodzi i to oni są waszymi gospodarzami. Chcieli dla was jak najlepiej, wydali na wszystko mnóstwo kasy, a tego dnia zżera ich potworny stres. Uwierzcie, że panna młoda aż gotuje się z emocji, więc przymknijcie oko na drobne niedociągnięcia.

2. Muzyka

Wiem, że nie jest ona najwyższych lotów. Zespoły weselne często nie grzeszą nadmiarem talentu i zdarza im się lekko fałszować. I rozumiem, że w całej Polsce nikt nie lubi disco - polo. Ale kochani, tak się składa, że to jest najlepsza muzyka do zabawy i mało wymagającego tańca. Nie wymagajmy od gości znajomości wszystkich kroków tanga - szczególnie po kilku głębszych. No ale "majteczki w kropeczki" już będą wyborem idealnym. Tu nie chodzi o to, żeby nagle zacząć się zastanawiać nad sensem życia, ale dobrze bawić i przetańczyć całą noc. Znam osoby, które potrafią całe niemal wesele przesiedzieć, bo im muzyka nie odpowiada. 

3. Zabawy weselne

Nie każdy musi brać w nich udział. Bez nich jednak, żadna zabawa weselna nie może się obyć. Ja tak to widzę. A ilekroć wpadałam sprawdzić w internetach jak dana zabawa się nazywała, znajdowałam tłum nieprzeciętnie chamskich komentarzy. No bo jak tak w ogóle można. Wieśniactwo, sodoma i gomora i w ogóle w głowach się poprzewracało, a ja nigdy nie będę brał/a w czymś takim udziału. Ogarnijcie się trochę i nabierzcie do siebie dystansu. Ja wiem, że test na dziewictwo nie jest, ani górnolotny, ani poważny. Ale dajcie się z siebie trochę pośmiać. Bo wesela polskie takie są głośne, radosne, do rana i rubaszne. To ostatnie słowo spełnia idealnie swoją rolę. Ja nie dałabym rady z takimi sztywniakami. 

Na koniec chciałam małą uwagę do pań, które wybierają się na wesela. Wiem, że gusta są różne i suknie ślubne też. Nie krytykujcie sukienki Pani Młodej, bo będzie jej zwyczajnie przykro. Jeżeli nie potraficie zdobyć się na najmniejszy komplement to milczcie. A i dobierając własny strój pamiętajcie słońca, że wy macie do dyspozycji wszystkie możliwe kolory - biały zostawcie Pannie Młodej. 

14 komentarzy:

  1. O mój Boże ile negatywnych emocji w jednym poście. To, że są osoby wiecznie krytykujące i piszące chamskie komentarze to nie nowość, ale żeby robić post o narzekających ludziach, w którym samemu się narzeka i ich krytykuje :D ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie narzeka, tylko zwraca uwagę na pewne zachowania społeczne, Bez przesady, spójrz na to z przymrużeniem oka.

      Usuń
    2. Tekst ma tak pejoratywnie ekspresywny wydźwięk, że trudno w nim odnaleźć przymrużenie oka.
      Starsi narzekają, bo to podtrzymuje weselne konwersacje, młodsi narzekają, bo taki styl weselny wyszedł z mody, a nowinki z zachodu pokazują, że najbardziej w cenie jest to, co innowacyjne, niebanalne, a najlepiej związane z organizacją w stylu DIY. Szczególnie, jeśli jest się na kilku weselach w roku w rodzinie i natyka się na ten sam catering, ten sam zespół i te same zabawy. Nuda.
      -Ania

      Usuń
  2. a dla mnie ten post to świetne zobrazowanie tego, co się dzieje na weselach. ;) bo zawsze znajdą się takie osoby, o których piszesz, sama z niektórymi siedziałam na stoliku. ;)
    poza tym, nie zgadzam się, że rosół jest niemodny, ja tam mogłabym go jeść i jeść. ;p
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Za niedługo (bo pewnie czas będzie płynąc szybko) moje wesele.I wiem, znajdą się osoby, które będą je komentować, krytykować i obgadają każdy najmniejszy szczegół :) Jeszcze się taki nie znalazł co by wszystkim Polakom dogodził. Ważne, że Nam i najbliższym będzie się podobać. Zresztą uważam, że część tych złośliwych komentarzy, wynika trochę z zazdrości(bo jak to ktoś może mieć lepszy, fajniejszy ślub i wesele niż ja). Dlatego trzeba uwypuklić na siłę te "niedociągnięcia" :)
    Co do koloru sukni- popieram w 100%. Nie wiem co zrobię jak ktoś oprócz mnie też będzie miał białą suknię :P

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Obiad: bez presady, ten posiłek to nie ma byc jakis obiad jak w Hiltonie, tak naprawdę to wiekszosc i tak wstydzi sie duzo jesc na weselach zeby nie wyjsc na buraka i nie skompromitowac rodziny (tak, tak wies tanczy, wies spiewa) a reszta to tylko - nie oszukujmy sie - przekąska do alkoholu na pozniej, bo przeciez kiedy kazdy wypije to i tak nie przejmuje sie zbytnio czym zagryzie "kielicha" ;)
    2. Muzyka: nienawidze disco polo! kiedy slysze ten ambitny tekst to czuje jak moj poziom inteligencji wyrownuje sie conajmniej do worka ziemniakow, ale zauwazylam (nawet sama po sobie) ze kiedy jest jakakolwiek impreza, a ludzie sie bawia, to wiekszosc podczas tanca cale piosenki pod nosem spiewa (lacznie ze mno - a ja przeciez nie lubie!)! i tekst zna (heca)!
    3. Zabawy weselne: coz, sa rozne kultury i rozne obyczaje. jedni wola spedzic ten dzien w spokoju, w kameralnym gronie przyjaciol i rodziny, ale - jak mowilas - w polsce tak sie juz przyjelo, ze te gry i zabawy sa, i jakis "wodzirej" zawsze tez sie pojawia, i moim zdaniem to raczej na plus. bo tak tanczyc i chlac cala noc to troche by bylo nie na temat (gdzie tu miejsce na zaznaczenie, ze to jednak jest impreza mlodych - czyt. np. oczepiny)
    coz, niektorzy po prostu nie nadaja sie do tego, zeby ich na takie uroczystosci w ogole zapraszac. moim skromnym zdaniem wesele to impreza przede wszystkim mlodych i to im powinno sie ono podobac, a goscie powinni docenic gest, ze zostali zaproszeni (nazra sie i nachlaja za darmo) zamiat narzekac. u polakow to chyba jest tak, ze jak cos jest za dobrze, to zawsze trzeba znalezc powod, zeby sobie (i przy okazji innym) popsuc humor.co do krytykowania sukni czy w ogole czegokolwiek na tego typu imprezach sie nie wypowiem, bo to juz jest tylko brak kultury i zwyczajne chamstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to, o czym mówi artykuł w pigułce. Brawo i ambitnie, bo ja osobiście jeszcze nigdy nie pisałam tak długiego komentarza.

      Usuń
  5. Święte słowa :D
    http://gabrielasiwiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdziwy wieśniak narzeka jeszcze, że jedzenia jest za mało a wódka jest za ciepła :) Według mnie cała ta oprawa, muzyka disco polo, rosół, oczepiny- to jest urok polskich wesel. Swoją drogą rosół musi być tłusty, żeby za szybko się tą weselną wódką nie upić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wesela generalnie są paradą zła i jadu sączonego z każdej strony. Dobrze byłoby jeszcze wspomnieć o tych gościach, którzy z jakiegoś powodu nie otrzymali zaproszenia (chociażby dlatego, że młodzi zapraszali tylko najbliższych). Hejt po całej rodzinie! A zaproszeni oczywiście, że będą narzekać. Ludzie to tylko ludzie i nie ma co z tym dyskutować. Ja za weselami nie przepadam, ale jak już jestem to dyskretnie trzymam się z boku i nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze do tego wszystkiego dodałabym narzekanie na brak bądź zastosowanie tzw. bilecików czy jak kto woli - winietek na stoły - z tym też nigdy nie dogodzi się gościom weselnym ;)
    Pozdrawiam
    P.

    OdpowiedzUsuń
  9. W pełni się zgadzam, tak to już jest, że zawsze znajdzie się ktoś, komu nic nie będzie pasowało. Zamiast docenić, to ludzie potrafią tylko komentować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. post bardzo prawdziwy - az sie boje bo przygotowuje sie do wlasnego wesela.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czysta prawda, ludziom wiecznie wszystko nie pasuje

    Owce moją pasją!
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...