piątek, 12 września 2014

Dlaczego warto uczyć się ... matematyki?


Świat dzieli się na ludzi, którzy za królową nauk przepadają i tych, którzy nie znoszą jej bardziej niż czegokolwiek innego. Jest ona jednak jednym z ważniejszych przedmiotów w szkole. Znaleźli się tacy wariaci, którzy nazwali tę dziedzinę "Królową Nauk".  Z pewnością należę do ludzi widzących w matematyce piękno. Jednak wielu osobom sama myśl spędza sen z powiek. Wiem, że dziedzina ta bywa trudna, ale mimo wszystko warto ją znać.
No dobra chociaż w podstawowym zakresie. Więc skoro idziesz do liceum, to matura podstawowa z matematyki nie powinna być dla ciebie zbyt dużym wyzwaniem. Nawet na humanie ta wiedza się przydaje. Z resztą na matematyce nie chodzi o konkretną wiedzę, bardziej o pewne umiejętności, przydatne w życiu codziennym.

Po pierwsze logika. Z tego co pamiętam to właśnie od tego zaczyna się naukę w liceum. No cóż przez te kilka lat z pewnością się coś zmieniło. Szkoda, że nie widać trendu w dobrą stronę. Matematyka z pewnością nie jest dziedziną samej wiedzy, raczej umiejętności. Każe ci myśleć i to jeszcze według określonych reguł. A te reguły rządzą całym światem, nie tylko jego ścisłą częścią. Nawet w sztuce takie pojęcia jak harmonia, proporcja czy rytm możemy określić matematycznie. A przecież są to pojęcia zaczerpnięte z plastyki.

 Ale żeby nie było, humanistom z krwi i kości też się dostanie. A konkretniej literatom, pisarzom i innym gryzipiórkom. Tam też jest potrzebna logika, ciąg przyczynowo - skutkowy i chociażby elementarna wiedza o świecie ( czytaj: fizyka, geografia, biologia). Sorry, ale tego nie nauczą cię na lekcji polskiego. A na pewno nie dowiesz się tam wszystkiego. A jak chcesz poczytać pisarza bez żadnej umiejętności wyciągania wniosków, to polecam Katarzynę Michalak. Bez najmniejszego sensu powstają też różne filmowe perełki typu "Kac Wawa".

Weź pod uwagę, że matematyka jest jedną z najstarszych nauk, a mimo to nie straciła przez wieki na aktualności. Twierdzenie Talesa czy Pitagorasa nie zmieniło się ani o jotę, a w międzyczasie przeżyliśmy kilkanaście różnych pomysłów na grupowanie pierwiastków. Za 10 lat okaże się, że to co dzisiaj wiemy, nijak się ma do prawdy o świecie, a w matematyce niewiele się zmieni. Przynajmniej w jej podstawowym zakresie, czyli takim, jaki poznajesz do liceum.

Matematyka jest nauką, którą trzeba zrozumieć. Pewne rzeczy to pamięciówka, jak na przykład spędzająca nam sen z powiem tabliczka mnożenia. Pamiętacie to z podstawówki? Bo ja tak. Jednak, gdy nie opanujesz jakiegoś zagadnienia, to będzie się ono za tobą ciągało jeszcze przez długi czas. Przyczepię się znowu tej tabliczki mnożenia. Nie opanujesz jej, to prawdopodobnie będziesz mieć problemy z potęgowaniem, pierwiastkowaniem i logarytmami. A to tylko najbardziej oczywiste przykłady. Warto uczyć się na bierząco, bo później zaległości mogą nas przerosnąć. To często prowadzi do dramatu.

7 komentarzy:

  1. Nie nawidzę matmy. To moja bardzo słaba strona ;c.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polski to chyba też twoja słaba strona. Ale spokojnie, wszystko można nadrobić. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Matematyka uczy analitycznego myślenia, rozkładania złożonych problemów na czynniki, które da się ogarnąć. Po prostu uczy myślenia. Co więcej - na poziomie matury jest to coś, co wymaga przede wszystkim wykorzystania gotowych źródeł (karty wzorów) - kolejna ważna umiejętność. Osoby, które nawet z tym sobie nie radzą, wydają mi się być bardzo nierozgarnięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Jeśli ktoś nie jest w stanie ogarnąć matematyki na poziomie liceum (zdać matury podstawowej), nie powinien się w ogóle znaleźć się w liceum. Mądry komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Bardzo ładny artykuł o matematyce. Sam zdałem maturę z matematyki w liceum, obowiązywały wtedy jeszcze stare zasady. Cóż nie przeceniałbym jednak roli matematyki w zwykłym codziennym życiu. Skończyłem prawo i dziś w codziennym życiu w ogóle nie wykorzystuje wiedzy matematycznej zdobytej w liceum, większość wiedzy dziś już nawet zapomniałem. Zawsze jednak lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć. Nigdy nie wiadomo kiedy posiadana wiedza się przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważ, że mówię o umiejętności a nie wiedzy, która przeciętnemu Kowalskiemu nie jest zbyt często potrzebna. Ale za to umiejętność analizy sytuacji, rozkładania problemów na czynniki itp. przydaje się bardzo często. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  4. nienawidzę zatwardziałych "humanistów" mówiących "to mi się do niczego nie przyda", kiedy są zbyt leniwi (głupi?) żeby usiąść i pomyśleć. ostatnio czytałam bloga jakiejś dziewczyny (14 latki bodajże), która skarżyła się na nadmiar obowiązków w szkole (gimbazjum takie ciężkie), i że przedmioty ścisłe są jej niepotrzebne, a nauka w gimnazjum powinna wyglądać tak, jak studia - uczymy się tylko tego, co chcemy (oh, biedna, naiwna!). kiedy słyszę/czytam takie wypowiedzi to aż się we mnie gotuje, bo wręcz nienawidzę głupoty i ignorancji. najlepiej nie uczmy się niczego, zostańmy umysłowymi kalekami, to przecież takie piękne!
    MATEMATYKA UCZY LOGIKI! jeżeli chcesz być głupi - proszę bardzo, ale nie siej herezji w stylu "to mi w życiu nie będzie potrzebne", bo później inni - leniwi, powtarzają takie rzeczy jak mantrę!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...