piątek, 19 września 2014

Nie będziesz super-sławnym blogerem.


To jest moja kolejna odezwa do wszystkich (prawie), którzy o tym marzą. Wiecie, w sumie cel nie jest trudny, miejsca na świeczniku sporo, ale i tak wam się nie uda. Poważnie mówię. Wiesz czemu? Pozwól, że pokrótce ci napiszę. Twoja popularność zależy od czytelników, jeśli chcą cię czytać, to jesteś na dobrej drodze. Proste i logiczne, co jest więc nie tak?

Aktualnie sytuacja wygląda tak, że mamy kilku(nastu) znanych blogerów i mnóstwo małych i miałkich stronek, które chciałyby być duże. Te idą w setki i tysiące. Problem z nimi jest taki, że ich właściciele popełniają mnóstwo błędów i zamiast przyciągać ludzi doprowadzają ich do szewskiej pasji. Złotko sprawa jest prosta, tylko po prostu popełniasz kardynalne błędy za każdym razem, gdy się tylko za to bierzesz.

Po pierwsze - szablon. To jedna z podstaw w dobrym blogu. Tylko estetyka bywa zgoła różna. Zamiast słitaśnych blogaskowych okienek - prostota i porządek. Proste i logiczne ustawianie, pasująca i trzymająca się kupy typografia. A przede wszystkim, zauważ słońce, że każdy szablon jest całkiem inny, dopracowany pod konkretną grupę odbiorców. A co mamy na dole hierarchii blogosferycznej? Szablony niewyraźne, zabałaganione, podobne do siebie pod każdym względem. W ogóle to twój blog ma nagłówek złożony z  kilku pastelowych zdjęć niczego? No błagam cię, w jaki sposób chcesz się wybić ponad przeciętną, skoro twój blog wygląda jak każdy inny? To na pewno nie jest nowa metoda.

O ile słitaśnie - pastelowe szablony są spotykane przede wszystkim wśród gatunku gimbus szafiarkus, to z typografią problemy ma co drugi blog, na który wchodzę.  Właściwie problemów jest kilka, ale skumulowane prowadzą do prawdziwej katastrofy. Po pierwsze, czcionka jest za mała. Co wyście się tak uparli? Naprawdę rozmiar powyżej 12 nie gryzie, a nawet i pogłaskać można. Nie wierzysz? To sprawdź, na dobre ci to wyjdzie. Pamiętaj, że małe literki ciężko się czyta, a ty chyba nie chcesz płacić czytelnikom za okulistę. Po drugie skąd wam się u diabła wzięło robienie jasnoszarych literek na białym tle. Kiedy coś takiego widzę, to z miejsca zamykam stronę, nawet nie chce mi się czytać. No wiesz, oczy mam tylko jedne i tak się składa, że przydadzą mi się jeszcze. Kolejny grzech to stosowanie czcionki nie obsługującej polskich znaków. Widać to szczególnie przy bardzo fikuśnych czcionkach, kiedy ogonki zaczynają żyć własnym życiem i wyświetlają się w Arialu chociażby.  To nie wygląda ani ładnie, ani profesjonalnie, a już na pewno nie poprawia mojego (czytelniczego) komfortu. I chyba ostatni grzech to wyśrodkowywanie tekstu całego postu. Ludzie korzystający z alfabetu łacińskiego z zasady czytają od lewej do prawej. Dużo łatwiej i szybciej idzie im czytanie dokumentów wyrównanych do lewej strony. Ale malutcy blogerzy i tak wiedzą lepiej. Wyśrodkujmy tekst i miejmy wszystko tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

Jeszcze gorzej jest z nazwami bloga. Kto wam kazał zapełniać nią cały pasek w wyszukiwarce? Nie dość, że długie, to jeszcze zazwyczaj bez sensu i ciężko zapamiętać. Ja średnio dziennie czytam wpisy na kilku do kilkunastu blogów. Pamiętam adres jednego, no może dwóch. Pamiętam, bo wyróżniają się na tyle, że warto to zrobić. Reszta albo jest dla mnie niezrozumiała, albo banalna i nicniemówiąca, albo za długa. Ogarnijcie się, bo tu nie chodzi o wynajdowanie koła na nowo. A jeszcze bardziej wkurzające jest, jak nazwę podrzynasz od gwiazdy blogosfery. No sorry, ale adres typu koominek.blogspot.com jest co najmniej nie na miejscu. Albo jest się totalnym ignorantem i nie wie kim jest Kominek, albo robi to z premedytacją i na wrednego.

Złotko, nawet jeśli zostawisz dziesięć komentarzy z linkami do swojego bloga na moim, to mnie nie rusza. Wtedy na wrednego i z premedytacją nie wejdę zobaczyć kim jesteś. Zazwyczaj nawet odkomentuję jak coś mnie zaciekawi, ale spamerom mówimy stanowcze nie. To nie działa i nie pomaga. To samo się tyczy wszelkich akcji typu kom za kom i obs za obs, a także "u mnie konkurs" zostawione w komentarzu. Jak będę chciała zajrzeć co u ciebie, to znajdę cię bez problemu.

Podsumowując, nie będziesz znanym blogerem, bo robisz to źle. Zazwyczaj też piszesz nieciekawie i ludzie nie wracają. Twój blog jest taki sam jak setka innych blogów, a ty zamiast się wysilić i zrobić coś nowego, to brniesz w nieudane schematy. Masz w ręku narzędzie o wielkim potencjale, ale nie wykorzystujesz go zupełnie. To tyle ode mnie. Myślę, że mimo wszystko wrócisz tu i coś jeszcze przeczytasz. Pozdrawiam.

24 komentarze:

  1. Mhm, dobry taki zimny kubeł wody na głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ano nie będę super-sławną blogerką :) Każdemu blogerowi zależy na rozgłosie. Komentarze i ilość wejść motywują, bo to oznacza, że ktoś na bloga wchodzi, ktoś go czyta. Jednak blog musi mieć to coś, aby wybić się ponad setki/tysiące innych blogów. Oprócz wyżej wymienionych porad, istnieje wiele innych, decydujących o popularności danego bloga. I żeby się wybić, każdy z elementów powinien być spełniony w 110%. I nie oszukujmy się, mało którym to się udaje :)

    http://geocachingpomojemu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Polać jej, bo dobrze prawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jakiegoś dobrego trunku nie odmówię. Polecam się na przyszłość.

      Usuń
  4. Taki tekst jest idealny. Rzekłabym, że to lektura obowiązkowa, zwłaszcza w grupach na fejsie(bo tam Cię znalazłam)! Mam nadzieję, że otworzy to oczy wszystkim młodym, napalonym na sukces.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję kłaniam się nisko, do stópek szanownej panienki i zapowiadam zamieszczanie go tam do znudzenia. :))

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze napisane. Aż mi samej dało do myślenia, czy przypadkiem nie przekombinowałam z szablonem. Jednak, cholera jasna, podoba mi się tak, jak jest. I z tego, co wiem, mam kilku stałych czytelników.
    Tekst sam w sobie jest pierwszorzędny i z pewnością niejednemu może się przydać.

    I teraz pytanie...dać link czy nie? A nie dam - jak będziesz chciała, to mnie znajdziesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pan podróba Kominka nieźle mnie rozwalił :D Ja rozumiem, może myślał, że "znana" nazwa kogoś oszuka? No niestety, nie cierpię mało kreatywnych ludzi, dlatego też nie wróżę mu przyszłości w blogosferze, choćby nawet pięknie pisał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co zauważyłam trudni się on przede wszystkim recenzjami i mimo, że adres ciut zmieniony, to nazwa w przeglądarce jak byk - kominek. Nie da rady wymyślić niczego innego.

      Usuń
  8. Dobrze mówią tam u góry :) Kubeł zimnej wody. No ale w takim razie jak nie zostawiać linku w komentarzu to jak w ogóle zdobyć jakichkolwiek czytelników ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarbie, twoja nazwa użytkownika wyświetlająca się przy komentarzu u mnie to już link. Np. do twojego profilu na google+, gdzie jak znam życie już podłączyłaś swój blog. Więc znalezienie cię trwa dosłownie kilka sekund nawet bez linku w komentarzu, których po prostu nie dzierżę.

      Usuń
    2. Obawiam się że właśnie link jest błędem który nierzadko popełniam. Ale popełniać błędy rzecz ludzka i cieszę się, że taki post powstał gdyż każdy wpis tego typu to dla mnie nowy swego rodzaju poradnik ;) Pozdrawiam ciepło ;3

      Usuń
  9. piszesz dobrze i ciekawie ( nie mówię jako znawca tylko zwykły czytelnik ), ale wygląd nagłówka i stron bezpośrednio pod nim jest tak samo słaby jak u większości blogerów, którzy nigdy sławni nie będą, po drugie, dobrze by było, gdbybyś zdecydowała się na jedną nazwę, ' z kobiecej strony', ' retromanka' , 'Kornelia Kobiela' ,? szczerze, jest to tak samo zagmatwane jak zaśmiecone gimusowe blogi,
    Pozdrawiam Klaudia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Logo jest mojego autorstwa, może nie idealne, ale swego czasu stali czytelnicy wypowiedzieli się na jego temat. Z tego samego powodu został stary adres bloga. Wariacje z szablonem to efekt pola eksperymentalnego. Ogólnie to kończę szablon pod wordpressa, wykupię domenę i serwer. Blog będzie się zwał "Retromanka", pod adresem analogicznym i będę go firmować własnym nazwiskiem :))

      Usuń
    2. no to świetnie, powodzenia więc i pewnie jeszcze do Ciebie wpadnę,
      pozdrawiam :))

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi sie notka, postaram sie dostosować do Twoich rad, chociaż na moje oko chyba nie jest ze mną jeszcze aż tak źle

    OdpowiedzUsuń
  12. wg mnie sam fakt posiadania takiego samego bloga jak 12345 innych dziewczynek i prowadzenie go tylko po to, żeby inne "karolinki" go czytały to bezsens. wolę pisać o tym, o czym chcę i nie mieć żadnych komentarzy, niż pisać o tym samym co sto innych dziewczyn i mieć pełno komentarzy w stylu "zapraszam do mnie, super notka"
    co do wyglądu bloga, to już kwestia gustu. blog jest przede wszystkim dla mnie i szata graficzna powinna odpowiadać głownie mi (co nie zmienia faktu, że powinna byc przejrzysta i czytelna również dla innych i pisanie Arialem dziewiątką jest średnio mądrym pomysłem). wg mnie szata graficzna zalezy od rodzaju bloga (w zaleznosci od tego co chcemy wyroznic - zdjecia czy tekst), co nie zmienia faktu, ze rady sa bardzo ciekawe i na pewno przydatne ;)) con niektórym przyda sie taki kubel zimnej wody na glowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się zgadzasz.
      Przejrzałam pokrótce twojego bloga i podoba mi się. Chyba nadajemy na podobnych falach.

      Usuń
  13. Ten post powinien się pojawiać zawsze, gdy ktoś zakłada bloga. Blogosfera byłaby wdzięczna. Ja nie będę super sławną blogerką, ale nie dążę do tego. Cieszę się, że mam grono czytelników, choć nie piszę regularnie- oni powracają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm... ale serio, nie będę ?? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...